"Wyzwolona Joanna" (przeczytaj)




                                                               Witam:)


     Zaraz po obrazie "Dredziara" powstał następny czyli "Wyzwolona Joanna".


 Miałam mały mętlik w głowie, czy namalować odkrytą pierś czy nie. Moi bliscy, którzy zawsze są ciekawi moich następnych pomysłów, mieli podzielone zdania. Pokazałam im zdjęcie w oryginale, gdzie ta pierś odkryta była i zapytałam o zdanie.
 Tytuł "Wyzwolona Joanna" powstał od jednej bardzo bliskiej mi osoby a mianowicie Joanny, która to powiedziała, że cyc obowiązkowo musi być i tak na jej cześć a dokładnie na jej otwartości powstał tytuł ;)


 Tu trudności  żadnych nie napotkałam, choć po raz pierwszy robiłam dym i nie zauważyłam w związku z tym żadnego problemu.


 Muszę Wam się jednak do czegoś przyznać. Strasznie nie lubię malować dłoni ale to strasznie ! Tam jest tyle zakamarków, cieni, żyłek, paznokci a trzeba zrobić to dobrze. Jeszcze, żeby było to doceniane. Nikt praktycznie nie zwraca na nie uwagę, bardziej oko przykuwa biżuteria, papieros czy inne rzeczy w okół nich. Założę się, że dopiero gdybym je schrzaniła, wtedy wszyscy by je zauważyli mówiąc " Oj ale te dłonie coś jej nie wyszły". Tak na marginesie, to dłonie malowałam cały dzień!



 PS. Pozdrawiam moją prawdziwą Joanne, ona to dopiero jest petarda! Buziaki )*)*)*

Komentarze