Dredziara (przeczytaj)




                                                   Długo mnie nie było!!!



  Witam wszystkich serdecznie:) Nie było mnie tu prawie 2 miesiące!!

 Zapewne wiecie, że nie próżnowałam. Wiecie, że pracowita ze mnie mrówka, która to dłubie swoim pędzelkiem przez wiele godzin prawie każdego dnia.

                           
                                      Dzisiaj pokaże Wam obraz zatytułowany "Dredziara".



 Tytuły same pojawiają się, nie wiem nawet jak, po prosty nazwa sama się do nich przykleja. Wybrałam tą dziewczynę, ponieważ było dla mnie wyzwaniem namalować dredy. Tak też nabrałam wprawy przy tym obrazie i niedługo po nim powstała nowy obraz "Leonidas" gdzie tych dredów było o wiele więcej.



 Szybko zorientowałam się, że dredy to bardzo łatwa sprawa. Znalazłam sposób na zrobienie idealnego dreda;) przynajmniej tak mi się wydaje ;)
 Tatuaże to jest dopiero wyzwanie! Wydaje mi się, że prawdziwe tatuaże robi się łatwiej, gdyż specjalnie przeznaczona do tego maszynka ma bardzo cieniutką końcówkę. Pędzelkiem malowanie takich drobnych elementów to nie niezwykle żmudna praca. Jest to zadanie bardzo trudne i zajmuje bardzo dużo czasu. Powinnam powiedzieć, że mam już w tym wprawę, przecież niedawno malowałam mężczyznę całego w tatuażach ale nadal twierdzę, że jest to trudna sprawa. Muszę teraz przyznać, że podziwiam wszystkich tatuażystów i tatuażystki!

 Tyle mogę powiedzieć na temat tego obrazu, cieszę się, że mam za sobą już dredy, które będą mi przydatne do nie jednego portretu.


Komentarze